Złoto i srebro po bitwie 30.01
||

Złoto i srebro po bitwie 30.01

Złoto i srebro w styczniu zachowywały się wręcz euforycznie, ale tylko do pewnego momentu. Końcówka minionego miesiąca to nagła panika, a przynajmniej przez moment startu lutego oba metale szlachetne oddały całą zwyżkę z początku sezonu.

Tematyka:
a) krajobraz po bitwie
b) gorąco również i na jedynym ETC na GPW
c) cenna nauka

Złoto i srebro po załamaniu w piątek

Złoto wg kontraktów GC.F w interwale dziennym:

Złoto GC.F - 3.02.26

Jeszcze w czwartek cena prawie doszła do poziomu 5627 USD.

W piątek kurs ostatecznie zaliczył -11,05%. Licząc dolny cień i wyższy start sesji spadek był nawet większy.

Poniedziałek to spora zmienność, ale przez jakiś czas pogłębienie spadku.

Za wtorek mamy dopiero pierwsze godziny i próby odbicia.

Srebro wg kontraktów SI.F w interwale dziennym:

Srebro SI.F - 3.02.26

Czwartkowe maksimum to 12178,5 USD. Kurs w piątek zaliczył spadek o -31,37%. W tym wypadku podobnie byłoby gorzej, gdyby uwzględnić:
a) dolny cień
b) a na pewno wyższy start piątkowej sesji.

Poniedziałek rano to spora zmienność. Mieliśmy już zarówno wyższy start, próby odbicia jak i pogłębienia spadku.

Wtorek na stan z ok. 6:00 to próba odreagowania.

ETC na złoto również zareagował

Wykres dzienny jedynego ETC na GPW na wzrost cen złota tj. ETCGLDRMAU prezentuje się ostatnio tak:

ETCGLDRMAU - 2.02.26

Tu akurat pokazuje tylko zawarte transakcje i to tylko w ramach sesji notowań na GPW. Wykres niekoniecznie wiernie odzwierciedla co działo się dokładnie z cenami notowań.

W czwartek mieliśmy euforyczny start zupełnie przygaszony.

Piątek wcale nie przedstawiał się tak źle wg tego instrumentu.

Tyle że poniedziałek już z rana „nadrabiał” zaległości. W tym ujęciu ETC też stracił w krótkim czasie dotychczasowy tegoroczny dorobek.

Wtorkowa sesja jeszcze nawet nie wystartowała.

Złoto i srebro po panice

Euforia może usypiać czujność inwestorów. Każdy może chcieć brać udział w tym rajdzie. Jeśli jednak z jakiegokolwiek powodu nastąpi cofnięcie i to wyraźne, to jak to napisali w jednej agencji – i tu inwestorzy „dowiedzą się czym jest grawitacja”.

Przebudzenie może być bolesne. Jeśli np. na danym rynku można się lewarować, to do pewnego momentu perspektywy zysku wydają się oszałamiające i „pewne”. Tyle że choćby tylko dźwignia 2 oznacza, że może i zysk będzie 2 razy większy, ale strata również. W panice można wyprzedać pozycję.

A co przy jeszcze większej dźwigni i to w sytuacji, gdy zagrało się na wzrosty pechowo na samej górce?

Złoto i srebro jak widać nie muszą być „bezpieczną przystanią” tylko dlatego, że tak są kojarzone. Choć oczywiście przypadki tego typu załamań co w piątek występują stosunkowo rzadko.

Można oczywiście powiedzieć, że ktoś miał pecha w danym momencie. Choć to raczej marne pocieszenie, jeśli portfel ucierpiał poważnie w tak krótkim czasie.

Z drugiej strony – dla tzw. „łapaczy spadających noży” będzie to okazja do zakupów na wzrost.

Złoto i srebro, ale nie tylko

Nie będę rozszerzać wpisu o nowy wątek, ale mogę dodać, że np. na KGHM z GPW ostatnio jest równie gorąco. Np. wczorajsze poranne -15%. Co ciekawe cena akcji też ostatnio rosła jak na drożdżach. Może to mieć znaczenie w kontekście zachowań np. srebra. Przypadek tego waloru omawiałem w niedawnym video. Ewentualnie wspomnę jeszcze np. o Orlenie z 8 stycznia, choć tu rynek szybko o tym „zapomniał”.

Nie zajmuję się w tym wpisie analizą metali szlachetnych na przyszłość. Warto jednak od czasu do czasu wstawić wpisy czysto edukacyjne.

Jeśli chcesz bym poruszył tu jakiś podobny temat lub rozszerzył ten wątek, to zostaw komentarz.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *