Najgorszy, czy najlepszy scenariusz 2023 dla WIG?

Najgorszy, czy najlepszy scenariusz 2023 dla WIG?

Jaki byłby najgorszy (a może najlepszy?) scenariusz 2023 dla WIG? Tego rodzaju przemyślenia wynikają z braku pewnego elementu, którego obecność była widoczna przez ostatnie 15 lat zanim indeks wystartował z silniejszą zwyżką. Dziś przedstawię ten wariant bliżej. A swoją drogą – dlaczego już w tytule sugeruję pewną dwuznaczność.

Na rynku mamy sporo głosów, że jesteśmy już w TEJ hossie, skoro WIG zaliczył od października znaczny ruch w górę:

WIG - 19.01.23

Można dostrzec różne czynniki „za”, ale i „przeciw” określeniu tego wzrostu jak już hossę długoterminową. Gdybyśmy skupili się na 1 elemencie tj. wolumenie, to mamy spory kłopot z podkreśleniem nim znaczenia dołków jesiennych. Jeśli tzw. Smart Money, Grubasy, Rekiny (zwał jak zwał) akumulują akcje na spadku, to od 2009 r. widoczny był skok wolumenu i popytowe sygnały świecowe.

Nie możemy zakładać, że za każdym razem będzie to wyglądać dokładnie tak samo. Nie możemy wymagać, że będzie to zawsze np. Podwójne dno, czy świeca Młot na zakończenie trendu spadkowego. Są jednak pewne ogólne uwarunkowania, które powinny się pojawić.

Czy wolumen jest wyrazisty na tle otoczenia jesienią 2022 r.? Właśnie w tym problem, że nawet przełom lat 2015/2016 był lepszy pod tym kątem.

Czy tzw. Grube Ryby dały się po prostu zaskoczyć zwyżką od października? Czy to tzw. wyjątek od reguły?

A może tylko pewien sygnał, że zwyżka jest (i będzie) tylko korektą wzrostową przed kontynuacją spadku? Nawet jeśli silną. W takim wypadku kurs może zejść w przyszłości nawet pod ubiegłoroczne dołki. Celem nr 1 byłyby więc dołki z lat 2011-2012, czy dno z okresu paniki covidowej 2020 r. To już poziomy ok. 40 tys. punktów, tak więc spadek na dziś wyniósłby więc ok. -30%.

Trudno na dziś ustawić, że nawet jeśli prawidłowo odczytuję rynek, to spadek zacznie się np. pojutrze o 15:38. Tak to się nie da. To rynek zdecyduje kiedy, z jakiego poziomu i jakim sygnałem zacznie się ruch w dół.

Czy to najgorszy, czy najlepszy scenariusz 2023 dla GPW? Kto ma dopiero akcje, kto je sprzedał, kto otworzył pozycje na spadki, a kto czeka z zakupami. Czyli „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.

Oczywiście indeks to pewne uogólnienie kondycji na rynku. Jedne spółki nawet w czasie ogólnego spadku będą zachowywać się lepiej od WIG. Inne będą przodować w wyścigu do mety na dno. Będziemy to obserwować i… działać z korzyścią dla portfeli MB-IG.

Zobaczymy. Jak zwykle wyjdzie w praniu.


Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *